Recenzja „Buszującego w zbożu”

Powieść Jerome Davida Salingera należy do kanonu najwybitniejszych powieści anglojęzycznych, napisanych po 1900 roku i jest zarazem dziełem, które po tuż wydaniu wzbudziło wiele kontrowersji i zostało wpisane na listę książek ocenzurowanych i zakazanych w Stanach Zjednoczonych. W ciągu kilku tygodni od dnia publikacji zyskała miano bestsellera i pomimo upływu lat jest lekturą, po którą chętnie sięgają młodzi czytelnicy.

„Buszujący w zbożu” to historia ucieczki ze szkoły siedemnastoletniego Holdena Caulfielda, który jest jednocześnie narratorem i głównym bohaterem utworu, wspominającym wydarzenia sprzed kilku miesięcy. Wrażliwy, inteligentny i nieco wyalienowany chłopak nie może odnaleźć się w środowisku, które według niego jest pełne obłudy, kłamstwa i dwulicowości. Kiedy zostaje wydalony z kolejnej szkoły, postanawia opuścić nieprzyjazne sobie miejsce i wraca do Nowego Jorku, by przeczekać dni, dzielące go od spotkania z rodzicami. Trzydniowa wędrówka po mieście staje się dla niego swoistym poszukiwaniem własnego miejsca i sensu życia. Okazuje się, że zderzenie ze światem dorosłych, u progu którego stoi z racji wieku, przynosi mu rozczarowanie i pogłębia jego samotność. Holden okazuje się doskonałym obserwatorem, dostrzegającym zło świata i mówiącym o nim bez ogródek, lecz pozostaje nadal dzieckiem, idealistą, marzącym o wyjeździe na zachód, aby żyć wśród ludzi, którzy go nie znają. Ostatecznie wraca do tego świata, przed którym chciał uciec i wobec którego zbuntował się.

Powieść Salingera nie jest lekturą łatwą, przyciągającą uwagę wartką akcją czy też niesamowitymi przygodami. Jest ciągiem przemyśleń, wspomnień i obserwacji głównego bohatera, który dla młodych czytelników stał się symbolem nastoletniego buntu. Jego refleksje i trafne spostrzeżenia dotyczą problemów nadal aktualnych i uniwersalnych. Holden nie tylko dostrzega moralny brud świata dorosłych, ale również porusza kwestie, które pomimo upływu lat pozostają nadal tematem tabu: seksualności nastolatków, ich zagubienia w świecie, wyalienowania i buntu wobec reguł, narzucanych im przez rzeczywistość, której zasady wyznaczają ludzie dorośli.

Książka Salingera ma w sobie to „coś”, co zmusza do zatrzymania się nad nią i zastanowienia nad tym, kim jesteśmy u progu swej dorosłości i czy podążamy właściwą dla siebie drogą. Czy jesteśmy buntownikami, tak, jak Holden, czy też dajemy się bezwolnie wchłonąć przez otaczającą nas rzeczywistość, stając się jej elementarną cząstką. Prawo do buntu ma każdy – bohater „Buszującego w zbożu” nieświadomie stał się buntownikiem bez wyboru.




Drukuj  Wersja do druku     Wyœlij  Wyślij znajomemu   Wyœlij Ulubiony   Wyœlij Zakładka






Komentarze
artykuł / utwór: Recenzja „Buszującego w zbożu”




Dodaj komentarz


Imię:
E-mail:
Tytuł:
Komentarz:
 







Matura i studia z klp.pl. Zobacz inne serwisy Kulturalnej Polski
reklama, kontakt - Polityka cookies